Szkółka z certyfikacją PZPN (1)

Rezerwy Boruty z awansem do kolejnej rundy Pucharu Polski!

W środę 2 września w ramach III Rundy Etapu Łódzkiego Okręgowego Pucharu Polski drugi zespół Boruty zmierzył się z niedawnym ligowym rywalem PSV Łódź. W meczu ligowym lepsi byli rywale z Łodzi, teraz była szansa na rewanż za tamtą porażkę, którą podopieczni trenera Marcina Węglewskiego wykorzystali.

PSV Łódź – Boruta II Zgierz 2-3(2-1)

1-0 Bartosz Jaros (18′)

1-1 Michał Kominiak (34′)

2-1 Yehor Chupanov (43′)

2-2 Maciej Kaźmierski (74′)

2-3 Norbert Szadkowski (90+1′)

Boruta II Zgierz: Bartłomiej Jaśpiński (46′ Krzysztof Flor) – Maciej Bereżewszki, Alexander Czapnik (60′ Dawid Galiński), Tomasz Czubak, Olivier Grzelak (24′ Julian Lipiński), Maciej Kaźmierski, Michał Kominiak, Jan Kowalski (C)(67′ Kacper Kapeliński), Natanael Krok, Konrad Pilichowski, Norbert Szadkowski

Do meczu przystąpiliśmy z dużą nadzieją na awans do kolejnej rundy – relacjonuje trener Marcin Węglewskichociaż sytuacja kadrowa pozwoliła tylko na 15 zawodników, ponieważ dzień wcześniej trzecia drużyna rozegrała swój pierwszy mecz w B Klasie i nie mogliśmy skorzystać z grających w tym meczu zawodników.

Mecz zaczynamy ostrożnie, ale po drugim rzucie rożnym tracimy bramkę, co lekko napędza rywali. Po 20 minutach przewagi gospodarzy Olivier Grzelak podaniem prostopadłym otwiera drogę do bramki Kominiakowi, a ten strzela na 1-1. Po tej sytuacji niestety uraz stopy zgłosił zawodnik asystujący Grzelak i w 25 minucie pierwsza wymuszona zmiana.

Pomimo rotacji w składzie kontrolujemy przebieg meczu, ale pod koniec pierwszej połowy po ewidentnym spalonym PSV strzela bramkę do szatni. W drugiej połowie zarówno gospodarze jak i my tworzymy kilka sytuacji bramkowych, ale cały czas wynik 2-1.

Pod koniec spotkania decydujemy się na szybsze decyzje w fazie ataku, a w 74 minucie po rzucie rożnym strzelamy bramkę kontaktową. Po tej bramce stawiamy wszystko na jedną kartę i tworzymy kolejne sytuacje. W doliczonym czasie gry Natan Krok wykonuje rzut rożny, po jego dośrodkowaniu w zamieszaniu pod bramką Szadkowski głową strzela decydującą bramkę.

Sędzia doliczył 3 minuty, ale to i tak nie pomogło gospodarzom, którzy byli w tym meczu faworyzowani.

Kolejny mecz nasze rezerwy zagrają już w niedzielę o godzinie 11:00 i w ramach 5 kolejki Klasy Okręgowej zagrają z lokalnym rywalem zespołem Włókniarza Zgierz. Zapraszamy!