Boruta ulega trzeciej drużynie ŁKS-u
W sobotnie przedpołudnie, 18 lipca, Boruta Zgierz rozegrał mecz kontrolny w ramach przygotowań do nadchodzącego sezonu. Podopieczni trenera Tomasza Kmiecika zmierzyli się na wyjeździe z trzecim zespołem łódzkiego ŁKS-u. Mimo ambitnej postawy i kilku dogodnych sytuacji, Boruta musiał uznać wyższość rywali, przegrywając 0:2.
Solidna pierwsza połowa i popis Rutkowskiego
Od pierwszych minut trener Kmiecik postawił na sprawdzonych zawodników, wspieranych przez graczy testowanych. Spotkanie rozpoczęło się od wzajemnego badania sił. Już w 12. minucie Boruta mógł znaleźć się w opałach po nieudanej pułapce ofsajdowej, jednak czujność w bramce zachował Andrzej Rutkowski, który odważnym wyjściem poza pole karne zażegnał niebezpieczeństwo.
Nasz zespół nie pozostawał dłużny. W 17. minucie świetną indywidualną akcją popisał się Oskar Błoch, który przebiegł z piłką niemal całe boisko i dograł do Adama Króla, ale uderzenie skrzydłowego zostało zablokowane przez obrońców ŁKS-u. Chwilę później gospodarze trafili do siatki, jednak sędzia słusznie odgwizdał pozycję spaloną.
Bohaterem pierwszej części meczu był bez wątpienia Andrzej Rutkowski. Bramkarz Boruty w 32. minucie popisał się kapitalną interwencją, przenosząc piłkę nad poprzeczką po strzale z 11 metrów, a tuż przed przerwą wygrał pojedynek sam na sam z napastnikiem Łodzian. Dzięki jego postawie do szatni oba zespoły schodziły przy bezbramkowym remisie.
Rotacje w składzie i skuteczność gospodarzy
Druga połowa przyniosła liczne zmiany w składzie Boruty. Na boisku pojawili się m.in. Kuba Grabarczyk, Daniel Goss, Julian Lipiński, oraz kolejni zawodnicy testowani. Choć początek tej części gry wyglądał obiecująco – m.in. po ładnej akcji Grabarczyka i Misiaka, Marcin Kacela znalazł się w polu karnym – to gospodarze pierwsi zadali cios. W 58. minucie zawodnik ŁKS-u Szymon Bielicki wykorzystał sytuację sam na sam i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
Boruta próbował odpowiedzieć, dokonując kolejnych roszad, w tym powrotnego wprowadzenia na plac gry Adama Króla i Jana Jędrzejczaka. Niestety w 72. minucie łodzianie podwyższyli wynik na 2:0. Strzelcem ponownie Szymon Bielicki
Nasz zespół walczył o bramkę honorową do samego końca. Najbliższy szczęścia Boruta był w 82. minucie, kiedy to po doskonałym podaniu Juliana Lipińskiego, jeden z zawodników testowanych uderzył z ostrego kąta, ale piłka jedynie obiła słupek bramki ŁKS-u.
Mimo ambitnej końcówki, wynik nie uległ już zmianie.
Dla sztabu szkoleniowego Boruty był to niezwykle cenny materiał analityczny, pozwalający sprawdzić formę kadry na tle wymagającego przeciwnika.
ŁKS III Łódź – Boruta Zgierz 2:0 (0:0)
Bramki: Szymon Bielicki
Skład Boruty (I połowa): Rutkowski – Błoch, Gieraga, Kamiński, Chystiakov – Król, Jędrzejczak, zawodnik testowany nr 1, Kacela – Misiak, zawodnik testowany nr 2.
Grali również: Grabarczyk, Goss, Lipiński, zawodnik testowany nr 3, zawodnik testowany nr 4 (br), Tàmas Ferenc Zavodni.
Komentarz pomeczowy trenera Boruty Tomasza Kmiecika:
Pierwszy sparing po inauguracyjnym tygodniu pracy, a konkretnie po zaledwie trzech jednostkach treningowych na boisku, traktuję przede wszystkim jako bardzo mocną jednostkę treningową. Na tym etapie przygotowań nie przywiązywałbym większej wagi do samego wyniku. Gdybyśmy już teraz byli w szczytowej formie, byłoby to niepokojące.
Wierzę jednak, że z każdym kolejnym meczem kontrolnym będziemy skutecznie niwelować błędy, które pojawiły się w dzisiejszym spotkaniu, a zespół będzie prezentował się coraz lepiej pod względem fizycznym.
Jeśli chodzi o kwestie kadrowe, w przyszłym tygodniu z testowanych zawodników jeden z nami jeszcze pozostanie. Liczymy również na powrót do treningów graczy, którzy przebywają jeszcze na przerwach wakacyjnych.
Głęboko wierzę, że systematyczna praca wykonywana na treningach przyniesie oczekiwane efekty, co pozwoli nam optymalnie przygotować się do nadchodzących rozgrywek ligowych.