Szkółka z certyfikacją PZPN (1)

Boruta wygrywa i przeskakuje w tabeli KS Kutno

4 października, w sobotę o godzinie 16 w ramach 11 kolejki IV ligi łódzkiej Boruta podejmował na własnym boisku zespół KS Kutno. Zgierzanie po kilku słabszych wynikach wygrał w poprzedniej rundzie rozgrywek z ŁKS III Łódź 3-2 i w sobotę przed własną publicznością liczyliśmy, że będzie kontynuował zwycięską passę.

Ten mecz miał szczególne znaczenie również pod względem historycznym. Ostatni raz zespół z Kutna wyjeżdżał ze Zgierza bez punktów 23 lata temu. 27 października 2002 roku po trzech bramkach Dariusza Matusiaka MKP Zgierz pokonał MKS Kutno 3-1. Podopieczni trenera Łukasza Wijaty wiedzieli, że to jest mecz nie tylko o ligowe punkty, ale też o odwrócenie historii.

I ta sztuka się zrealizowała! Boruta pokonał KS Kutno 3-2. Pierwsza bramka padła po fatalnym błędzie Jakuba Szlaskiego, który tak niedokładnie zagrał do swoich defensorów, że piłkę przejął Marcin Kacela i w 22 minucie gry Boruta wyszedł na prowadzenie. Dwadzieścia minut później było już 2-0! Ponownie do siatki trafił Marcin Kacela, który po dośrodkowaniu piłki przez Mateusza Misiaka z rzutu wolnego był najlepiej ustawiony w zamieszaniu podbramkowym i z najbliższej odległości wpakował piłkę głową do bramki Nikodema Sujeckiego.

Do przerwy było 2-0 dla Boruty. W drugiej części gry, w 60 minucie Joachim Pabjańczyk wykorzystał znakomite zagranie Patryka Pietrasiaka i technicznym strzałem podwyższył stan meczu na 3-0.

Kilka minut później rywale zdobyli bramkę wykorzystując moment dekoncentracji defensywy Boruty. Od 64 minuty było 3-1. Bramkę zdobył Wiktor Wyderka. Chwilę później Boruta miał karnego. Do piłki podszedł Joachim Pabjańczyk, ale jego uderzenie obronił bramkarz gości.

W 70 minucie spotkania goście zdobyli kontaktowego gola. Mocnym strzałem z dystansu popisał się Krzysztof Felczak i Artur Krysiak zmuszony był wyjmować piłkę z siatki.

Zrobiło się niebezpiecznie. Rywale uwierzyli, że mogą odwrócić losy meczu, tym bardziej że zgierzanie marnowali kolejne 100 procentowe okazje. Wynik jednak nie uległ zmianie i Boruta ostatecznie pokonał zespół trenera Rafała Serwacińskiego 3-2

Zostaw komentarz